Thursday, October 30, 2014

Trzaska/Mazur/Pandi – Tar & Feathers (2014)

Trzaska/Mazur/Pandi

Mikolaj Trzaska - saxophone
Rafal Mazur - bass
Balazs Pandi - drums

Tar & Feathers

GUSSTAFF 1402




By Adam Baruch

This is a live recording of an exciting meeting between two Polish Improvised Music players: saxophonist Mikolaj Trzaska and bassist Rafal Mazur with Hungarian drummer Balazs Pandi associated with European avant-garde/alternative/improvised Rock. The concert was captured at the A38 Club in Budapest, which is in fact a ship anchored to a pier on the Danube River. The album includes six original improvised pieces, all credited to the three performers.

In many respects the music captured here is more "conventional" that most of other projects, which Trzaska is usually associated with. Probably the solid rhythmic drumming by Pandi and fairly melodic bass lines by Mazur influenced Trzaska's performance, moderating his untamed instincts. As a result the overall flow of the mostly up-tempo material is quite accessible to open-minded Jazz listeners, who usually don't plunge into Improvised Music.

As usual in such situations, the level of cooperation between the musicians is what makes the resulting music cohesive and focused. Trzaska is usually directed by a fine taste when choosing his partners and this encounter is no different. The dynamic and powerful rhythm section certainly pushes his playing into areas, which go back to his days with the legendary ensemble Milosc.

Another aspect of this recording is the contact between the burgeoning Improvised Music scene in Poland and the relatively smaller but very interesting scene developing lately in Hungary, which deserves to be discovered. Hopefully this album could serve as a trigger to more such collaborations.

Wednesday, October 29, 2014

Esben Brandt – Constants (2014)

Esben Brandt

Esben Brandt - guitar
Tomasz Dąbrowski - trumpet
Anders Christensen - bass
JR Miller - drums

Constants

GATEWAY 02



By Adam Baruch

This is the second album by the young Danish Jazz guitarist/composer Esben Brandt, recorded in a quartet setting with Polish (resident in Denmark) trumpeter Tomasz Dabrowski, bassist Anders Christensen and drummer RJ Miller. The album features eight original compositions, all by Brandt.

The music is very open-minded mixture of European lyricism and Scandinavian melancholy, with a set of slowly developing melodic themes, which are vehicles for the quartet members to stretch out and improvise quite freely. Obviously Brandt and Dabrowski are featured as the main soloist, often playing side by side soloing simultaneously or accompany each other while one of them takes the lead. They are very compatible as musical partners and there is an obvious interaction happening between them at all times, which is one of the many highlights of this album. The rhythm section serves as a perfect vehicle for the quartet, keeping the music together and moving it forward, especially during the unhurried passages, yet staying respectfully in the background.

Although Brandt is wonderful player, it is Dabrowski who performs most of the magical parts on this album, which is hardly surprising considering his record during the last few years. His unique tone and characteristic phrasing are by now shaping as his personal, easily recognizable trademark, which for a musician of his age is truly remarkable. But the album is a wonderful group effort and the teamwork present is my all means remarkable.

Overall this is a superb example of modern European Jazz, which combines tradition with freedom and sophistication, pushing the boundaries of what we recognize as Jazz music both in composition and performance. As usual the young age of the people involved is symbolic of the fact that the music's future is passed from generation to generation, regardless of the cruel reality and the world's indifference. A truly commendable job, worth of praise and admiration!

Tuesday, October 28, 2014

Made In Chicago Festival !!!


Made In Chicago jest jedynym festiwalem w Europie prezentującym tak szeroko wielkie dziedzictwo chicagowskiego jazzu, we współpracy z Jazz Institute of Chicago, jedną z najważniejszych instytucji pozarządowych wspierających muzykę jazzową w USA. Do udziału w festiwalu co roku Estrada Poznańska zaprasza kilkunastu twórców. Są wśród nich młodzi utalentowani muzycy i legendy jazzu, większość gości po raz pierwszy na koncertach w Polsce. Koncerty - w ramach zmieniających się składów i grup - zaplanowano jako prezentację pełnego spektrum muzyki z Chicago - od klasyki po awangardę, od muzyki improwizowanej, poprzez blues, po jazz wokalny. Poprzednie edycje festiwalu wzbudziły zainteresowanie mediów i branży muzycznej w Polsce i na świecie. By uchwycić puls jazzu z Chicago, do Poznania przyjeżdżają przedstawiciele najważniejszych europejskich festiwali jazzowych, by potem zaprezentować muzyków na swoich scenach. 

Poznań stał się dla muzyków z Chicago europejską stolicą jazzu. Na koncertach Made In Chicago wystąpiło już blisko 80 muzyków. Poznańscy fani jazzu mają wyjątkową okazję być na bieżąco z tym, co dzieje się na scenie Chicago, jak i poznawać jej bogatą historię. Koncertom towarzyszy program edukacyjny. Co roku, na finał festiwalu, jeden z muzyków przygotowuje premierowy program i staje na czele ad hoc powołanej orkiestry, złożonej ze wszystkich gości Made In Chicago. Jest w tym skromne nawiązanie do idei Experimental Band Muhala Richarda Abramsa z początków AACM. Do historii festiwali Made In Chicago przejdą z pewnością koncerty Harambee Project Nicole Mitchell - finał z roku 2006 i Cards For Orchestra Roscoe Mitchella - koncert finałowy z roku 2009.

Jazz nie może obyć się bez społeczności muzyków, nie istnieje też bez publiczności. Dzieje się zawsze "między" - między nutami, między stylami, między członkami bandu, między muzykami a publicznością, między początkiem a końcem koncertu. Nie tkwi w nutach, melodiach, konkretnych osobach, nie daje się go też zamknąć na płytach. Jest wolny, nie należy do nikogo i nikt nie może go sobie w żaden sposób przywłaszczyć. Wszystko, co możemy zrobić, by powstał wspaniały jazz, to stworzyć ku temu warunki, cała reszta zależy od muzyków i publiczności. Pamiętajmy przy tym, że jazz to nie tylko muzyka, ale też ryzykowna postawa artystyczna. Tu nie można cofnąć się, wygładzić, poprawić. Tu nie ma reguł, każdy koncert jest niewiadomą, zaskoczeniem. Ale co dla jednych jest źródłem obaw, innym daje wielką satysfakcję uczestniczenia w czymś wyjątkowym. Zapraszamy na niezwykły festiwal Made In Chicago.


17.11.2014, Scena na Piętrze, godz. 20.00.
LEE KONITZ – TRIBUTE TO BIRTH OF THE COOL – 65 YEARS LATER - KONCERT SPECJALNY.

Szczególny koncert „Tribute To Birth Of The Cool 65 lat później” z muzykiem - legendą Lee Konitza, członkiem legendarnej orkiestry jazzowa Milesa Davisa. Orkiestra w 1949 roku dokonała nagrań, które zadecydowały o powstaniu nowej ery w muzyce nazwanej cool jazz. Do dnia dzisiejszego niemal wszyscy członkowie zespołu Davisa odeszli. Ostatnim aktywnym muzycznie artystą, który uzyskał na przestrzeni lat status legendy saksofonu jazzowego jest Lee Konitz. 17.listopada zagra dla nas. Program koncertu zakłada dwie części podzielone przerwą. Część pierwszą wypełni koncert poznańskiego zespołu: Maciej Fortuna –trąbka, Maciej Kociński - sax alt, Robert "Borys" Błoszyk - sax Bari, Piotr Banyś – puzon, Piotr Rulewicz – tuba, Alicja Fortuna – waltornia, Krzysztof Dys – fortepian, Andrzej Konieczny – perkusja, Patryk Piłasiewicz –bass,dyrygent W trakcie koncertu zostanie zapowiedziany Lee Konitz, który wykonana partie solowe wspólnie z nonetem w co najmniej trzech utworach. Część drugą koncertu stanowić będzie występ Lee Konitz Quartet, w skład którego wchodzą ikony światowego jazzu: Dan Tepfer – fortepian, Jeremy Stratton –kontrabas, George Schuller – perkusja.

21.11.2014, Scena na Piętrze, godz. 19.00, FITTED SHARDS.
FITTED SHARDS, Greg Ward - alto saxophone, Rob Clearfield – keyboards, Jeff Greene – bass, Quin Kirchner – drums.


Saksofonista altowy i kompozytor Greg Ward jawi się jako jeden z czołowych wirtuozów saksofonu swego pokolenia. Jego znakiem rozpoznawczym jest wyjątkowa wszechstronność, a szerokiespektrum uprawianych przez niego stylów obejmuje jazz nowoczesny, funk, latin, muzykę klasyczną, hinduską, klezmerską i afrykańską. W 2006 r. stworzył Fitted Shards, chicagowsko-nowojorski zespół w którego skład wchodzą pianista, keyboardzista i gitarzysta Rob Clearfield, grający na akustycznym i elektrycznym basie Jeff Greene oraz grający na perkusji i instrumentach perkusyjnych Quin Kirchner. Ward postawił sobie za cel stworzenie zespołu który nie tylko będzie wykonywał jego oryginalne, eklektyczne kompozycje lecz będzie również w stanie wypracować własny język improwizacji. Muzyka podąża we wszystkich kierunkach od patosu poprzez przesączające się polirytmiczne podteksty aż po dobitne fragmenty unisono. W 2010 r. zespół wydał swoją pierwszą płytę pt. „South Side Story”, która wzbudziła wielkie zainteresowanie krytyki. Zaowocowało to nagrodą „Płyta roku” dziennika Chicago Tribune. Zespół Fitted Shards ma również na koncie premierowe wykonanie zamówionej u Warda kompozycji (obejmującej m. in. „The Return") na Chicago Jazz Festival oraz – z Brazos Valley Symphony Orchestra – koncertu na kwartet jazzowy i orkiestrę smyczkową w College Station w Teksasie.

21.11.2014, Pawilon Nowa Gazownia, godz. 21.00, PROYECTO LIBRE.
PROYECTO LIBRE: James Sanders – violin,Harrison Bankhead – cello, Joshua Abrams – bass, Avreaayl Ra – drums, Jean Christophe-LeRoy – percussion, Edward Wilkerson - sax.


Proyecto Libre Jamesa Sandersa działa na muzycznym terytorium, na którym krzyżują się dwa rodzaje muzyki rodem z Afryki: jazzowy ruch swobodnej improwizacji oraz muzyczne tradycje rodem z Kuby, Puerto Rico, Republiki Dominikany i innych wysp obszaru Karaibów. Do Proyecto Libre skrzypek Sanders wybrał muzyków, z którymi współpracował na obu tych polach, m. in. perkusistę Avreeayla Ra oraz grającego na instrumentach perkusyjnych Jeana-Christophe’a Leroya. Leroy od wielu lat gra muzykę afro-kubańską, afro-karaibską i zachodnioafrykańską w powiązaniu z tradycją zachodniej muzyki klasycznej oraz studiami w zakresie jazzu. Centralną postacią projektu jest basista i kompozytor Joshua Abrams, jeden z najbardziej pracowitych, twórczych i płodnych basistów na świecie, zaś brzmienie instrumentów smyczkowych podkreśla wirtuoz Harrison Bankhead grający na wiolonczeli. Sanders zgłębia nowe obszary dynamiki i muzycznych współzależności zapraszając do współpracy gościnnych muzyków, co czyni jego projekty jeszcze bardziej interesującymi. Tym razem rolę taką pełni saksofonista Edward Wilkerson.

22.11.2014, Scena na Piętrze, godz. 19.00, GRAY WILKERSON RA TRIO.
GRAY WILKERSON RA TRIO: Larry Gray – bass, Ed Wilkerson – sax, Avreeayl Ra – drums.

Chicago chlubi się tradycją wybitnych muzyków niższego rejestru jazzu, tj. basistów. Na długiej liście chicagowskich mistrzów basu znajdują się takie nazwiska, jak Wilbur Ware, Milt Hinton, Fred Hopkins i Malachi Favors, czy ulubieniec poznańskiej publiczności, Harrison Bankhead. Wśród niezliczonych znamienitych artystów, z jakimi współpracował Larry Gray, jedna z wybitnych osobowości dnia dzisiejszego, znajdujemy muzyków tej miary, co Ramsey Lewis, Roscoe Mitchell, McCoy Tyner, Jack DeJohnette czy Danilo Perez. Wieloletni członek AACM, niezastąpiony chicagowski innowator, perkusista Avreeayl Ra z niezwykłą precyzją i opanowaniem kształtuje oblicze wirującej wkoło muzyki. Potężne i nieco cierpkie brzmienie Edwarda Wilkersona to dziedzictwo długiej tradycji chicagowskich saksofonistów tenorowych. Wilkerson dał się poznać jako kompozytor i lider oktetu 8 Bold Souls; obecnie bierze udział w licznych przedsięwzięciach muzycznych odbywających się w Chicago. Gray skomponował niedawno suitę którą wykonuje ze swymi stałymi partnerami muzycznymi, Ra i Wilkersonem. Ośmioczęściowy utwór łączący partyturę z elementami improwizowanymi miał swoją premierę na Uniwersytecie Illinois w październiku 2013 r.

22.11.2014, Pawilon Nowa Gazownia , godz. 21.00, MARQUIS HILL BLACKTET.
MARQUIS HILL BLACKTET: Marquis Hill – trumpet, Christopher Mcbride – sax, Justin Thomas – vibes, Juan Pastor – percussion, Josh Ramos – bass, Makaya McCraven – drums.

Marquis Hill czuje się równie dobrze zarówno w muzycznej przeszłości jak i teraźniejszości, której nadaje własne, zmienne brzmienie. W wieku 27 lat jest już renomowanym i poszukiwanym wykonawcą na chicagowskiej scenie muzycznej. Jest również uznanym kompozytorem i aranżerem, a echa muzyki hip hop i rap, przy jakiej wzrastali członkowie zespołu, a które pobrzmiewają w wykonywanych przez Blacktet kompozycjach przybierają postać eleganckich dźwięków o pięknej fakturze. Marquisowi Hillowi towarzyszy zespół, który, jak pisze Peter Margasak, „zwarł szeregi wokół jego postbopowej wizji melodycznej. Czystą, wyrazistą barwę nadaje jej młody wibrafonista Justin Thomas, zaś energicznie napędzają i elastycznie podkreślają ją basista Josh Ramos i perkusista Makay McCraven. „Na linii frontu” towarzyszy Hillowi saksofonista altowy Christopher McBride, który często dołącza do niego w ciemnych, połyskujących fragmentach unisono bądź dorzuca improwizowane wstawki dopełniające ich wzajemne przemyślenia”. Na festiwalu skład zespołu uzupełni peruwiański perkusista Juan Pastor.

23.11.2014, Scena na Piętrze, godz. 18.00, OUR ROOTS.
OUR ROOTS: Geoff Bradfield - saxophones, Clark Sommers – bass, Makaya McCraven – drums, Joel Adams – trombone, Marquis Hill – trumpet.

Projekt kierowany przez saksofonistę Geoffa Bradfielda zawdzięcza swoją nazwę wydanej w 1965 r. przez wytwórnię Atlantic Record płycie chicagowskiego muzyka Clifforda Jordana pt. „These Are My Roots: The Music of Lead Belly”. Bradfield sięga do korzeni muzyki na rolniczym Południu Stanów Zjednoczonych, tj. do spirituals, bluesa, zaśpiewów robotników rolnych i więźniów, lecz przenosi tę ideę w XXI wiek i przepuszcza przez filtr współczesności. Jak pisze Neil Tesser, „choć Bradfield jest wielce cenionym solistą, w ostatnich kilku latach dał się również poznać jako znakomity kompozytor. Jego utwory, które łączą rozmach z dbałością o szczegół, napisane są bardzo precyzyjnie, a jednocześnie mienią się różnymi barwami”. Zespół tworzą: basista Clark Sommers, perkusista Makaya McCraven, trębacz Marquis Hill, puzonista Joel Adams oraz grający na drewnianych instrumentach dętych lider Geoff Bradfield.

23.11.2014, Pawilon Nowa Gazownia, godz.20.00, ORBERT DAVIS: POZNAN JAZZ PHILHARMONIC CHAMBER GROUP.

W 2009 r. trębacz, kompozytor i pedagog Orbert Davis przywiózł do Poznania jazzowy trzon swej 55-osobowej orkiestry tzw. trzeciego nurtu Chicago Jazz Philharmonic. Zwieńczeniem tygodniowej pracy ze studentami Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego był występ w Auli Nova. Przedsięwzięcie, które miało być okazją do międzykulturowej wymiany i koncertowego wykonania kompozycji Davisa, dało wszystkim uczestnikom poczucie kulturowej wspólnoty i zaowocowało trwałymi więzami przyjaźni. Była to dla wielu studentów pierwsza okazja do zetknięcia się z jazzem, która zaowocowała zadzierzgnięciem trwałych więzów współpracy muzyków z Chicago ze studentami z Poznania. W kolejnym roku Davis zaprosił poznańską perkusistkę Mariannę Sorokę do występu na Chicago Jazz Festival; od lat utrzymuje również kontakt z wieloma studentami biorącymi udział w przedsięwzięciu. Tym razem Davis powraca by połączyć dwanaścioro z nich ze swą sekcją rytmiczną, którą tworzą basista Stewart Miller, perkusista Ernie Adams oraz pianista Leandro Lopez Varady. Zaprezentują oni repertuar z biblioteki CJP Chamber Ensemble, w tym fragmenty niedawno wydanej płyty „Sketches of Spain, Revisited”. Można oczekiwać nieoczekiwanego.

Monday, October 27, 2014

Rob Brown/Daniel Levin/Jacek Mazurkiewicz - Day In The Life Of A City (2014)

Rob Brown/Daniel Levin/Jacek Mazurkiewicz

Rob Brown - alto saxophone
Daniel Levin - cello
Jacek Mazurkiewcz - contrabass

Day In The Life Of A City

MPI029



By Dirk Blasejezak

I really like the cello in jazz music. The Enterout Trio is even after five years still on heavy rotation at my player. For this reason, I was really looking forward to this album, for not only the cello is unusual, but also the very general formation you probably won't find very often.

I was especially interested in Jacek Mazurkiewicz. His innovative - but fortunately not destructive - handling of the bass had me noticing him a while ago, even though he didn't appear on many recordings. This however has changed with the latest Pulsarus ... and 3FoNIA I'm very much anticipating! Rob Brown certainly doesn't have to be introduced and Daniel Levin, with whom Rob Brown has often collaborated in recent years, is an internationally acknowledged musician.

Nevertheless, I was somehow disappointed by this album. The pieces seem to lack a concept. And I mean that as Free Jazz fan. It makes a difference whether you improvise together freely or whether you play side by side without listining to each other. But that is exactly the impression I get here on the majority of the tracks. There are fortunately exceptions: "Friction" or "Stretchy" are examples of songs that I like. Here the three created something together, something I rarely experience on the other tracks of this album. The quieter pieces seem to suit the trio more. Maybe it's the sparse use of the saxophone on these tracks, or maybe the “younger ones” simply have more in common, especially a musical language. All in all I had hoped for much more of this album.

Sunday, October 26, 2014

Krystyna Stanko – Snik (2014)

Krystyna Stańko 

Krystyna Stańko - vocals, guitar, percussion
Dominik Bukowski - vibraphone, xylosynth, kalimba
Piotr Lemańczyk - double bass, vocals
Przemysław Jarosz - drums, percussion

Snik

PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the seventh album by Polish vocalist/composer/lyricist Krystyna Stanko, marking a new direction in her career with an ambitious exploration of her Kashubian roots combined with her already established Jazz accomplishments. The Kashubians are an ethnic minority living in the North of Poland (Pomerania), which uses a regional language formally recognized in Poland as an official language, being the only one of many other languages/dialects to be awarded such status. On this album Stanko is accompanied by a wonderful trio comprising of her regular cohorts: vibraphonist/composer Dominik Bukowski, legendary bassist/composer Piotr Lemanczyk and drummer Przemyslaw Jarosz. In addition several guest musicians are featured, including trumpeter Marcin Gawdzis. The album has thirteen tracks, four of which are parts of an improvised suite based on a legend written by Aleksander Majkowski, a leading Kashubian literary figure before WWII. These four tracks are split throughout the first half of the album and are co-composed by the core quartet members. Of the remaining tracks three are traditional songs arranged by Stanko, another three are composed by Lemanczyk, two by Stanko and one by Bukowski. Stanko wrote the lyrics to all the songs composed by her and also to those composed by Lemanczyk and Bukowski.

It becomes immediately apparent from the very start of this album that Stanko made a conscious decision to embark upon a new voyage, quite different form the Jazz & Poetry genre, that dominated her marvelous album "Kropla Slowa" released a couple of years earlier. Although some of the songs present here, especially those composed by Lemanczyk, are somewhat similar in their lyricism and melodic qualities to the songs from the earlier album, the majority of the material and more importantly the overall feel and atmosphere are dramatically different, with the utilization of strong ethnic elements, both musical and verbal. It is quite obvious that Stanko wishes to present a tribute to her roots and expose the listeners to the mysticism and beauty of the Kashubian culture. The four parts suite also exposes her more improvisational nature, with so far had only limited exposure in her work, but which turns out to be quite fascinating.

Stanko's vocal performances are, as usual, wonderful throughout the album, exposing a wide rage of her sensual voice, from whisper and caress to energetic vocalese. She is in full bloom as a vocalist and has very few competitors on the Polish scene as of now. The instrumentalists are also superb from start to finish with Lemanczyk being simply sensational in every capacity, both as time keeper, melody supporter and creator of beautiful notes, all right on the spot. Bukowski uses his electronic instrument, the xylosynth, which enables him to produce a great variety of sounds often similar to those produced by a keyboard, but with a different attack, which add a lot of diverse sound colors to the proceedings. Jarosz turns out to be a sensitive and supportive drummer, who is always there, when needed.

Sadly I must conclude my assessment of this wonderful album on a sad note; it seems that this one will not be received as warmly and enthusiastically as its predecessor, simply for the reason that it crossed the invisible line between sophisticated and elegant entertainment and Art. The listeners might, unfortunately, find parts of this album to be too strange and less accessible, as will probably some learned critics. All I can say at this point is: well done girl, kudos, ignore those ignoramuses and just do your own thing. And of course a big thank you!

Saturday, October 25, 2014

Polish Jazz All Stars 2013 !!!

On our blog we try to present you with the richness of our jazz scene. One of its peculiarities is that both musicians and critics are very open to what is in jazz experimental, avantgarde and free. That's why when few years ago Łukasz Kępiński, a friend of mine with whom we both worked at that time at RadioJAZZ.FM (now he resides in Glasgow), asked me what I think about him preparing the mixtape with Polish jazz I immediately became enthusiastic and at the same time started to persuade him to mix Polish contemporary jazz music. I wanted especially for foreign public to be able to get acquainted with this incredible resurgence of creativity that took place here in last few years. 

But it was not without problems. Old recordings are much easier accessible. It is not only that it is easier to find them but also in purely musical terms it was more simple to mix the music of past decades as it was more predictable as far as tempos, duration of pieces and general form are concerned. So I asked a lot from Łukasz and he correctly judged he needs some time and his first tapes contained a very tasty mix of new and old mainstream recordings that found its way to ears of few thousands (sic!) listeners both in Poland and abroad (check this link to listen to them). However when I saw this mixtape released I was especially excited as clearly Łukasz decided it is a time to confront himself with very ambitious task of mixing what is the newest, most daring and fresh in Polish jazz music NOW! Interestingly the music he chose for this tape is largely coincident with what we as a Polish Jazz Blog team picked up as the best albums of 2013 (check link for our Polish Jazz Top Ten Albums 2013). So in this way by listening this great tape in a bit more than an hour you can also discover for yourself what was the best in Polish jazz (according to us) last year!

Maciej Nowotny (Chief Editor of Polish Jazz Blog)


The tracklist:
1. Maciej Fortuna & Krzysztof Dys - Gravitas Minor (Tropy, Fortuna Music, 2013)
2. Waclaw Zimpel Quartet - Old Feet Feel Out The Path (Stone Fog, For Tune, 2013)
3. Obara International - Kattorna (Komeda, For Tune, 2013)
4. Hunger Pangs - Kiks (Meet Meat, For Tune, 2013)
5. RGG - Mazurka Op. 50 No. 1 (Szymanowski, Fonografika, 2013)
6. Hera With Hamid Drake - Sounds Of Balochistan (Seven Lines, Multikulti Project, 2013)
7. Nor Cold - Madre: The Adolescence (Nor Cold, Multikulti Project, 2013)
8. Magnolia Acoustic Quartet - Tale (Boozer, For Tune, 2013)
9. Mikrokolektyw - Dream About The One (Absent Minded, Delmark Records, 2013)
10. Power Of The Horns - Psalm For William Parker (Alaman, For Tune, 2013)

Friday, October 24, 2014

5 Zaduszki Jazzowe w Sadkach


07.11.2014 r. godz.19:02 miejsce: Dom Kultury w Sadkach ul.Strażacka 11.

Wyjątkowe miejsce, wyjątkowa publika i wyjątkowi artyści. Tak w skrócie można powiedzieć o piątej odsłonie Zaduszek Jazzowych w Sadkach. LXMP - krautrockowi kamikadze i ich współczesna porywająca interpretacja kultowej płyt Herbie Hancocka "Future Shock" oraz fenomenalni Mitch & Mitch i ich turbo country oznacza jedno: ośmiu Mitchów na scenie, furia, szaleństwo i niczym nie skrępowana zabawa, bo czas Zaduszek to czas radości. Wielki świat w małych Sadkach, nie przegapcie tego !!!

Mitch & Mitch

Fenomen Mitch & Mitch trudno zdefiniować. Jedno jest pewne. Są jednym z najciekawszych i najbardziej nieprzewidywalnych muzycznych zjawisk ostatniej dekady, a ich koncerty - energetyczne i pełne humoru - to prawdziwa uczta. "Micze" brawurowo mieszają gatunki - od jazzu i muzyki filmowej przez klimaty awangardowo-eksperymentalne, aż po punk rock i muzykę elektroniczną. Zespół powstał w 2002 r. i tworzą go ukrywający się pod pseudonimami znakomici muzy cy polskiej sceny niezależnej. W 2007, by wykonać na żywo podkład muzyczny do niemego filmu amerykańskiego z roku 1925 r. zatytułowanego " Zaginiony świat ", skład grupy został rozszerzony do 10-osobowego combo z rozbudowanym instrumentarium (sekcją dętą i wibrafonem ). Muzycy występujący w zespole ukrywają się pod pseudonimami bazującymi na imieniu Mitch. Przybywszy na koncert, słuchacz orientuje się jednak, że korzeń zespołu stanowią dobrze znane postaci warszawskiej alternatywy. Frontmanem i basistą grupy (grającej bez wokalisty) jest Macio Moretti znany z zespołów ParisTetris, Shofar, Starzy Singers czy Alte Zachen, a drugi założyciel Mitchów Bartek Magneto gra na gitarze. Do tego na pierwszej linii są Bartek Weber i Piotr Kaliński, a za perkusją Jarosław Kozłowski. Razem z Combo, w którym grywają tak renomowani muzycy, jak Marcin Masecki, Kamil Szuszkiewicz czy Tomasz Ziętek, zespół liczy dziewięć osób. Do tego goście. Mitch & Mitch łączą rozkoszną przyjemność grania z erudycją muzyczną i niesłychaną, widowiskową techniką. To zdecydowanie najciekawsze muzyczne zjawisko ostatniej dekady. Energia, poczucie humoru, oryginalne kompozycje i wspaniałe instrumentarium sprawiają, że koncert dziewięcioosobowego combo to prawdziwa uczta, którą trzeba zobaczyć i przeżyć.


LXMP

14 maja 2010 Lado ABC wydało ich płytę zatytułowaną zgodnie z prawdą "Trois Suites + Une Miniature", a zawierającą nieco ponad 20 minut muzyki. W 2012 zespół wydał dwa albumy (z planowanej serii czterech) jako trio ze specjalnie zapraszanymi do tego celu gośćmi (dwaj pierwsi to Chad Popple i Kazuhisa Uchihashi). Jednym z ostatnich projektów była reinterpretacja klasycznego albumu Herbie Hancocka "Future Shock" na zamówienie Unsound Festival, która w wersji płytowej ukaże się na wiosnę 2013.


Po koncercie głównym zapraszamy na recital Tobiasza Staniszewskiego, który odbędzie się w Restauracji Rarytas w Sadkach. 

Tobiasz Staniszewski - wokalista, muzyk, kompozytor, autor tekstów. Miłośnik bluesa, soulu, nie stroniący od innych gatunków muzycznych. Przez ostatnie lata występował w Anglii. Współpracował z Vince'm Freemanem, gwiazdą sceny Indie i znanego z The Voice UK a także z Mollie Marriot i muzykami sceny Americana. Skomponował muzykę do wielu etiud filmowych.

Wednesday, October 22, 2014

Jachna/Tarwid/Karch - Sundial (2014)

Jachna/Tarwid/Karch

Wojciech Jachna - trumpet, flugelhorn
Grzegorz Tarwid - piano
Albert Karch - drums

Sundial

FOR TUNE 0039



By Mateusz Magierowski

Ciężko oprzeć się wrażeniu, że polscy jazzmani decydując się na wykorzystanie formuły tria realizują swoje muzyczne koncepcje sięgając po sprawdzone, uświęcone nimbem tradycji zestawienia instrumentalne, w których prócz kontrabasu i perkusji znaleźć możemy saksofon, trąbkę, gitarę, czy - w najbardziej klasycznej formule - fortepian. Nic w tym złego, a często, jak to ma miejsce w przypadku np. tria RGG czy małych składów Macieja Fortuny i Dominika Wani, bardzo wiele dobrego w postaci wybornej muzyki. Jeśli tylko muzycy uruchomią pokłady swojej wyobraźni i wrażliwości żadna formuła sama w sobie nigdy nie okaże się dla nich stylistyczną klatką. Z drugiej jednak strony określone zestawienie może stać się istotnym bodźcem, otwierającym przed muzykami zupełnie nowe perspektywy w warstwie harmonicznej i improwizacyjnej. Skuteczności jego oddziaływania dowodzą płytowe owoce formacji współtworzonych przez polskich trębaczy - Tomasza Dąbrowskiego (Hunger Pangs, 3D) i Wojciecha Jachnę. 

Płyta "Sundial" to świadectwo muzycznej dojrzałości Jachny, jazzowemu słuchaczowi znanego przede wszystkim z takich formacji jak Contemporary Noise Sextet, Sing Sing Penelope tudzież z duetowej współpracy z perkusistą Jackiem Buhlem. Świadectwo - dodajmy - zasługujące na bardzo wysoką notę, bo muzyka, którą współtworzy on w improwizującym dialogu ze swoimi niezwykle utalentowanymi młodymi towarzyszami, pianistą Grzegorzem Tarwidem i perkusistą Albertem Karchem jest doprawdy wysokiej próby. Trębacz, jak na nieformalnego lidera przystało, pozostawia młodzianom wiele przestrzeni. W imponujący sposób wykorzystuje ją zwłaszcza Tarwid, który w swojej grze umiejętnie łączy monumentalny rozmach z nastrojową, oszczędną prostotą, sprawnie balansując pomiędzy spuścizną szopenowskiej i komedowskiej liryki a tym, co najlepsze we współczesnej improwizującej pianistyce. Jego interakcja ze zdecydowanym, ale momentami frapująco przydymionym soundem Jachny stanowi oś pasjonującej dramaturgii krążka, przywołującej w pamięci intrygujący klimat nagrań skandynawsko-brytyjskiego kwartetu Tomasza Stańki.

Materiał zarejestrowany na pierwszym krążku tria to jednak, abstrahując już od dalszych porównań, przede wszystkim muzyka bardzo świadomie tworzona przez Jachnę, Tarwida i Karcha, urzekająca jednocześnie harmoniczną różnorodnością i spójnością zespołowej narracji. "Sundial" - jakkolwiek górnolotnie to nie zabrzmi - jak mało który z tegorocznych płytowych debiutów zasługuje na miano nowej jakości w polskim jazzie.

Tuesday, October 21, 2014

Magnolia Acoustic Quartet - Cinderella (2014)

Magnolia Acoustic Quartet

Kuba Sokołowski - piano
Szymon Nidzworski - tenor & soprano saxophones
Mateusz Dobosz - double bass
Patryk Dobosz - drums

Cinderella

FOR TUNE 0036


By Kuba Sokołowski

Jest spokojny, jesienny czas. Pierwszy rok studiów. Fortepian. Czarny i mistyczny. Muzyka klasyczna, radość studiowania. Ale w duszy gra jazz. Poznaję Mateusza, wiele rozmawiamy o muzyce. Kontrabas ma kształt kobiety, pięknej, majestatycznej i tajemniczej. Kobiecy pierwiastek w muzyce jazzowej. Poruszając struny kontrabasu, Mateusz nadaje muzyce jazzowej nowy wymiar. Rodzi się pomysł zagrania w duecie. Fortepian zaczyna żyć nowym życiem. Jest kolejny burzliwy dzień. Tworzyć i grać, pokazywać światu, zarażać. Dołącza do nas Patryk, brat Mateusza. Chłopak czuje perkusję, a ona nie pozostaje mu dłużna. Od tej chwili zaczyna się jazzowa przygoda w trio. Gramy to, co czujemy, każdy wkłada cząstkę siebie. Każdy pieści grą swój instrument. Mijają miesiące, korytarz uczelniany zaczyna rozbrzmiewać oszałamiającym dźwiękiem saksofonu. To Szymon. Jest w nim coś magicznego. Muzyczna całość. Młody, nieprzeciętnie zdolny dęciak. Zaczynamy rozmawiać o koncercie w kwartecie, rodzi się pomysł „Magnolii”. Te same ideały, dążenia. Inspiracją dla Magnolii staje się muzyka, towarzysząca ceremoniom pogrzebowym, grana przez czarne orkiestry. Kolebka jazzu, staje się „naszą” kolebką. I ona cały czas kołysze.

Lista utworów:

1. Never Be So Far
2. Vattenfall
3. Cinderella Cannot Find Shoes
4. Transformers
5. Kiss Kiss Kiss
6. Contact

Monday, October 20, 2014

Dominik Bukowski – Dominik Bukowski & Projektor (2005)

Dominik Bukowski

Dominik Bukowski - vibraphone
Wojciech Staroniewicz - saxophone
Łukasz Poprawski - saxophone
Piotr Lemańczyk - bass
Hubert Zemler - drums
Paweł Grabowski - electronics

Dominik Bukowski & Projektor


ALLEGRO 010

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz vibraphonist/composer Dominik Bukowski, recorded with an excellent ensemble which comprises of saxophonists Wojciech Staroniewicz and Lukasz Poprawski, bassist Piotr Lemanczyk, drummer Hubert Zemler and Pawel Grabowski who employs live electronics. The album presents nine original compositions, all by Bukowski except for one track being co-credited to Grabowski, which is a soundtrack to a short film, which is also included as part of this enhanced CD.

The music is absolutely stunning, typical melancholic Polish Jazz at its best, with beautifully woven melodies, which are then developed by the ensemble to form serene soundscapes, many of which could serve as soundtracks of imaginary movies, not only the last track on the album, which is a soundtrack in reality. Bukowski emerges from the very first moments of this album as an important composer, which of course would be reconfirmed time after time in the years that followed this recording.

The personal contributions by the musicians involved in making this album are all first class. Bukowski deliberately takes a step back and solos rather sparingly, but when he takes the lead his performance is mesmerizing. Most of the solos are performed by Staroniewicz, who is definitely one of the best players in the country with an incredible melodic lyrical tone and virtuosic improvisational qualities. Lemanczyk, again one of the finest players in Poland, does his bass magic like a dream. Zemler plays carefully and intelligently in the background in order to keep the delicate balance this music so much depends on intact. The electronic / sampled ornamentations are all non-obtrusive and well suited to the atmosphere of the music, fitting very well into the overall ambience.

Overall this is a superb debut and a fantastic Polish Jazz album, which is mostly overlooked in retrospect, definitely deserving an honorable place on the short list of best albums recorded during the first decade of the 21st Century. Those fans of Polish Jazz that missed getting it at the time: it's never too late for great music!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...